"Jaka ofiara, taka wiara"???

Kim jest katolik???
Mam wrażenie po moich długich obserwacjach, że katolik to człowiek łatwodojny, człowiek naiwny, człowiek, który w 100% jest poddatny na wpływy Proboszcza, księdza,osób duchownych.
Od dawna wciska się ludziom ciemnotę, że "jaka ofiara taka wiara"!!!
Na każdym kroku, gdziekolwiek człowiek ma coś wspólnego z Kościołem należy płacić. Oczywiście każdy ksiądz powie: nikt nikogo do płacenia nie zmusza, ofiary składane to sumy dobrowolne..
Zgadza się oficjalnie niema cenników wiszących przy wejściu na plebanie, ale każdy rozsądny człowiek wie(niestety),że chcący coś załatwić w kancelarii parafialnej należy otworzyć portfel i nie kieszeń z dżwięczacymi pięciozłotówkami lecz kieszeń z banknotami..
Pomyślmy: Chrzest. Komunia św.,Bierzmowanie, Ślub, a nawet pogrzeb- każda z tych wyjątkowych chwil w życiu każdego katolika wiąże się z tym, że idąc do kancelarii parafialnej załatwic formalności należy płacić(i to nie mało)
Jestem Katolikiem praktykujacym, szanującym naukę kościoła, ale jak widzę co wyprawiają niektórzy księża to woła o pomste do nieba..
Co tutaj dużo szukać, biorę ostatni z wielu przykładów na to jak łatwo można manipulować uczuciami katolika..
Remont plebani w najstarszej dębickiej parafi..
Proboszcz powołując się na radę parafialną ogłasza wszem i wobec, że w każdą drugą niedziele miesiąca taca przeznaczona będzie na pokrycie kosztów za zchcianki Ksiedza proboszcza(wymiana okien, zmiana planu rozmieszczenia kancelarii itp)..
Po podliczeniu zysków z pierwszej zbiórki(około 5.000zł),tydzień póżniej zbulwersowany proboszcz oznajmił na ogłoszeniach duszpasterskich, iż rada parafialna(która notabene ma tyle do powiedzenia co żyd za okupacji)postanowiła iż następna tzw. zbiórka inwestycyjna bedzie składana do kopert, w których kazdy dający ofiarę ma wpisać nazwisko, imię i adres..
Pytam po co?
A po to, by naiwny katolik włożył do kopery nie 2,nie3, nie 5 złotych....
Parafianin pomyśli, no muszę do koperty włożyc conajmniej 50zł, bo przecież się podpisuje pod tym...
Na efekty triumfu Ksiedza Proboszcza nie trzeba było długo czekać..juz następna składka ku wielkiemu zadowoleniu Włodarza parafii dała piorunujący efekt w postaci około 31.000zł!!!!!!!!!!!!!
"Usmiechniety,zadowolony,pełen energii proboszcz oczywiście w podziękowaniu za ofiarę oznajmił,że to tylko część inwestycjii sie za to pokryje, a następna druga niedziela i jej taca to powtórka z rozrywki...
Żeby była jasność, nie winie Proboszcza, bo jego rozliczy sam Pan Bóg i jego pazerność jest oczywista, lecz ogromnie się dziwie ludziom, parafianom...Pytam Nie macie własnych dzieci, własnych wnuków, czy oni nie mają potrzeb, czy nie warto właśnie im pomóc???
Kościół w Polsce ma ogromny majątek, nieruchomości, coroczne pieniądze z budżetu państwa księża ucza po szkołach gdzie mają godne wynagrodzenia..nie wspominajac o "ofiarach" za msze, chrzty, śluby, pogrzeby itp. Ażeby było mało nic z tych dochodów nie jest opodatkowane!!!
Ich naprawde stać ażeby np. każdy z nich za własne pieniadze wymienił sobie okno we własnym pokoju!!!
Pytam ludzi? Czy ksiadz dał komukolwiek z nas pieniadze na wymiane okna w naszym domu???
Odpowiedz brzmi NIE!!!!Niektórzy z nas latami odkładają na nowe okna.
Winni jesteśmy my ludzie, którzy zauroczeni pięknym językiem księży poddajemy się ich wpływom i moralnym szantażom..to nasz wielki bład.
My jako parafianie mamy obowiązek utrzymywać kościół w czystości, dbać o jego wygląd i rozumiem ,ze to kosztuje. Każda niedzielna składka temu służy, a my musim wziąsć na swoje barki tę odpowiedzialność.
Ale nigdy sie nie zgodze na pokrywanie wszelkich kosztów, które w rzeczywistości sam ksiadz spokojnie jest w stanie je pokryć.
Nie tak stanowi regulamin naszego życia jakim jest dekalog..
Pazerność na pieniądze przecietnych ludzi jest straszna, a jeżeli dopuszcza się jej duchowny to już jest obrzydliwe.
Każdy z nas jest jaki jest, jedni popierają takie inicjatywy, drudzy nie, ale warto przy tej okazji się zastanowić czy wiara jaką wyznajemy musi byc tak kosztowna.....?

Faith is the confident

Faith is the confident belief or trust in the truth or trustworthiness of a person, idea, or thing. The word "faith" can refer to a religion itself or to religion in general. As with "trust", faith involves a concept of future events or outcomes, and is used conversely for a belief "not resting on logical proof or material evidence." Informal usage of the word "faith" can be quite broad, and may be used in place of "trust" or "belief."

Faith is often used in a religious context, as in theology, where it almost universally refers to a trusting belief in a transcendent reality, or else in a Supreme Being and/or this being's role in the order of transcendent, spiritual things.
I am a designer of wedding invitations and do a lot of thing, almost all the accessories of the wedding as well. Recently I got a new idea of the wedding dresses and wedding rings in my mind
Faith is in general the persuasion of the mind that a certain statement is true. It is the belief and the assent of the mind to the truth of what is declared by another, based on his or her authority and truthfulness.

The English word faith is dated from 1200–50, from the Latin fidem, or fidēs, meaning trust, akin to fīdere, which means to trust.