studenckie życie

Październik tuż tuż co oznacza, że dla studentów znów rozpoczyna się okres wzmorzonej aktywności umysłowej. Dla jednych aktywnośc ta oznacza ostre wkuwanie zadanego przez wykładowcę materiału, dla innych główkowanie, jak tu bez większych problemów i małym nakładem pracy przebrnąc przez kolejny rok.
A nie jet to łatwa rzecz. Stres przed niezaliczeniem kolokwium (szczególnie jak się nic nie umie bądż nie miało czasu na przygotowanie odpowiednich materiałów pomocniczych) potrafi człowieka nieźle wykończyc. Nie wspominam już egzaminów w sesji zimowej i letniej, te to dopiero dają w kośc. Człowiek wkuwa wieczorami, całkowicie rezygnując z życia towarzyskiego. A ile filiżanek kawy zostanie w tym czasie spożyte, byle tylko nie usnąc, byle móc jak najdłużej siedziec i uczyc się i uzupełnic pamięc nowymi informacjami. Czego to człowiek nie zrobi dla nauki, dla osiągniecia dobrych wyników.
A ci, co muszą kombinowac. Jak ich głowa czasami musi bolec. Przecież trzeba zaplanowac koło kogo siedziec na kolokwium, od kogo skserowac notaki, by miec wszystko tak, jak trzeba. Jak tu zabajerowac wykładowce, by nie musiec się przemęczac, pisząc jakieś referaty, by miec zaliczenie z przedmiotu. Ile to też kosztuje czasu.
Także studenci nastawcie się pozytywnie do nowego roku studenckiego. Ja też się zaczęłam już nastawiac. Jak na razie bardzo optymistycznie.

portret użytkownika michal

Kraków już pełen życia

Kraków już pełen życia Uśmiecha się Wszędzie kręcąca się młodzież, aż miło Pokazuje jęzor