Nieodparty koci urok

100_4022.JPG

Koty „wypracowały” pewne triki, które umożliwiają im osiągnięcie żądanych celów. Dzieje się tak na przykład w sytuacji, gdy są głodne. Aby zachęcić właściciela do nakarmienia, zręcznie używają swojej zwierzęcej mowy. Ich błagalne miauczenie wysokością dźwięku podobne jest do płaczu dziecka, co sprawia, że nie możemy tak po prostu zignorować naszego podopiecznego. Do takich wniosków doszli naukowcy skupieni wokół Karen McComb z Centre for Mammal Vocal Communication University of Sussex w Brighton.

Koty w specyficzny sposób łączą przyjemny dla nas i świadczący o zadowoleniu dźwięk miauczenia z krzykiem o pomoc. Taka kombinacja kociej mowy pochodzi prawdopodobnie z wieku niemowlęcego, gdyż przede wszystkim w tym czasie zwierzęta nawiązują więzi społeczne. Koty korzystają zatem z zachowań z tego okresu, by w ten sposób porozumiewać się również ze swoim właścicielem. Jeśli zwierzę zauważy, iż ten rodzaj działania przynosi pożądany sukces, stosuje go nadal, jeśli zaś brak jest efektów, powraca do tradycyjnego miauczenia.

Okazało się, iż kociemu „żądającemu” miauczeniu odpowiada dźwięk o frekwencji około 380 Hz. Uczestnicy, którzy brali udział w pewnym eksperymencie, opisywali ten dźwięk jako nieprzyjemny ale również wyjątkowo natarczywy. Nawet osoby, które nie były właścicielami kotów potrafiły odróżnić przyjemne miauczenie od miauczenia, które zmusza nas do działania.

Źródło: http://www.wissenschaft-online.de/artikel/1001290

portret użytkownika Lady Marion

w tym kocim uroku coś jest,

w tym kocim uroku coś jest, bo ja mojemu kiciusiowi nie jestem w stanie odmówić,A jak jest w Waszym przypadku ??