Tylko u nas wywiad z zespołem Funky Monkey

Funky Monkey

Na początek przedstawię krótko skład zespołu:

PIOTR OLECHOWSKI - basista, sideman, kompozytor, pomysłodawca i założyciel zespołu. Koordynuje twórczą pracą Funky Monkey, programuje loopy. Wiedzę muzyczną zdobywał w Państwowej Szkole Muzycznej w Dębicy i Krakowie oraz w Krakowskiej Szkole Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. W roku 2008 wystąpił z zespołem Ich Troje na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Na scenie i w studiu miał przyjemność współpracować z takimi zespołami/muzykami jak Ich Troje, WueN, Mateusz Mijal i Chłopacy, Piotr Czerny, Iga Lis, Łukasz Sobolak, Tomek Kamiński, Piotr Franczak, Adam Drzewiecki, Adam Szewczyk, Marcin Neuman, Adam Jarzmik, Wojtek "Guma" Gulis, Stanisław Domarski, Dominik Mietła, Vitaly Ivanow...

PIOTR POCIASK - gitarzysta, aranzer, kompozytor. Absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie. Obecnie nauczyciel i instruktor zespołu jazzowego w Zespole Szkół Muzycznych w Tarnowie. Od siedmiu lat współpracuje z Operą Krakowską.
Jest animatorem sceny jazzowej w Tarnowie oraz pomysłodawcą i organizatorem dwóch edycji Warsztatów Jazzowych w Tarnowie oraz pomysłodawcą i współorganizatorem festiwalu Tarnów Jazz Contest. W latach 1994 - 98 pobierał lekcje mistrzowskie i konsultacje u Jarka Śmietany.

WALDEK RUDA - Absolwent I i II stopnia Państwowej Szkoły Muzycznej oraz Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach. Aktualnie gra w zespołach Chameleon i Combo.

ANTONI KOCABA - muzyk z wieloletnim doświadczeniem. Przez kilka lat członek jazzowego zespołu Chameleon. Od ponad dziesięciu lat współtworzy grupę Tender.

MAREK RUDA - utalentowany saksofonista, pedagog, absolwent I i II stopnia Państwowej Szkoły Muzycznej w Dębicy, oraz Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach. Człowiek pełen pozytywnej energii.

Wywiad z Piotrkiem Olechowskim w imieniu zespołu debica.org przeprowadziła Lady Marion.

Lady Marion: Opowiedzcie jak to się stało, że się spotkaliście i zaczęliście wspólnie grać.

Piotr Olechowski: Zespół Funky Monkey powstał tak naprawdę nie w Dębicy, a w Krakowie jesienią 2007 roku i założył go świetny młody pianista jazzowy Adam Jarzmik. W Krakowie zespół istniał przez około rok, poczym zawiesił swoją działalność. Reaktywowałem jego istnienie w Dębicy i z dębickimi muzykami. Tu już razem nadaliśmy zespołowi pewien charakter: granie smooth jazzu.

L.M. Dlaczego „Funky Monkey”?

P.O. To tylko nazwa. Niekoniecznie zawarta w niej jest treść. Ważna, że jest prosta, łatwa do zapamiętania, chyba dość oryginalna i trochę zabawna.

L.M. Czego słuchacie na co dzień?

P.O. Myślę, że każdy z nas muzycznie oscyluje gdzieś między jazzem a dobrą muzyką rozrywkową. Mamy podobne gusty, podobają nam się te same bandy, utwory. Trudno byłoby tu wymienić choć część zespołów, których słuchamy...

L.M. Gdzie szukacie inspiracji do swoich utworów?

P.O. W muzyce innych zespołów, w życiowym doświadczeniu, w spotykanych ludziach.

L.M. Jakie są relacje między wami na co dzień? Czy często się spieracie?

P.O. No cóż, każdy jest tylko człowiekiem. Mamy lepsze i gorsze dni, więc czasem się spieramy. Spędzamy ze sobą sporo czasu; wydaje mi się, że to powoduje czasem krótkie spięcia, ale do tej pory dzielnie ze sobą wytrzymujemy. Uśmiecha się

L.M. Czy myślicie, że wasza muzyka ma szansę przebić się na naszym rynku?

P.O. Myślę, że smooth jazz w Polsce jest bardzo niedoceniony. W USA ta muzyka króluje od lat 80–tych w wielu stacjach radiowych. Jest też wiele stacji, które grają tylko ten odłam jazzu. W Polsce w chwili obecnej nie mamy nawet jednego radia jazzowego! Wszystko to powoduje, że jest to moim zdaniem muzyka niszowa, choć posiada wszystkie potrzebne cechy, by stać się muzyką komercyjną. My na pewno będziemy ją promować.

L.M. Gdzie gracie w najbliższym czasie?

P.O. Gramy 23 sierpnia na dębickim rynku. We wrześniu najprawdopodobniej w domu kultury „Śnieżka” w Dębicy... Wszelkie szczegóły będą na bieżąco uzupełniane naszej stronie: myspace.com/smoothgroup.

L.M. Czy planujecie wydanie płyty?

P.O. W przyszłości – na pewno. W chwili obecnej chcemy grac jak najwięcej koncertów, nauczyć się wspólnie grać, wypracować jakiś indywidualny charakter zespołu

L.M. Jak reagujecie na koncertach, gdy ludzie się dobrze bawią przy waszej muzyce?

P.O. Jeśli nasza muzyka, przynosi radość odbiorcy, to jest to znak, że to co robimy, robimy dobrze. W takich sytuacjach czujemy się spełnieni i mamy ochotę na dalszą pracę.

L.M. 10. Czego życzylibyście sobie w pracy zawodowej?

P.O. Wytrwałości, zadowolenia z muzykowania.

L.M. Dziękuję za wywiad.

Inne zdjęcia zespołu znajdują się na stronie http://picasaweb.google.pl/funky.monkey.gallery.